niedziela, 3 lutego 2013

Recenzja filmu "Dom w głębi lasu"

Obietnica obietnicą, ale tak mi się nie chce, że nie będzie to szczyt moich możliwości ^^

Wypożyczalnia vod. Jeśli film jest od 18 roku życia, trzeba wpisać pin, żeby obejrzeć sam zwiastun. I do takich filmów należy "Dom w głębi lasu". Oczywiście horror. W teorii miał to być mega straszny film o grupie studentów, którzy wyjeżdżają do domku odciętego od świata, aby odpocząć. Wszystko pięknie, tyle że trafiają do piwnicy, w której wybierają różne przedmioty. Od ich wyboru zależy sposób, w jaki zginą.
I tu kończy się teoria. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie padło na... zombie. Film już po kilku pierwszych minutach przestał być horrorem, a zamienił się w komedię. Straszny to był umysł twórcy, a nie jego dzieło.
Oczywiście miał sporo wartości edukacyjnych. Dowiadujemy się m.in. że w farbie do włosów może być zawarta substancja chemiczna, która obniży nasz poziom intelektualny gdzieś tak do blondynki. Film uczy też, że grupa japońskich dziewięcioletnich dziewczynek ma większą wprawę w zabijaniu demonów niż grupa amerykańskich studentów (zresztą, to je Japonia, co tu się dziwić ^^, tu małe dzieci są podstawą sił zbrojnych :P). Można też zauważyć, że jeden idiota z odrobiną THC w żyłach jest mądrzejszy niż rząd amerykański, co prowadzi do stwierdzenia, że dalej na pierwszym miejscu zostają japońskie dziewięciolatki.
Jedyne, co było straszne w tym filmie, to to, że widz mógł się udławić ze śmiechu, jeśli próbował coś wypić w czasie jego trwania. Dialogi po prostu rozpierdalały. Sory za wyrażenie, ale nie określę tego inaczej.
"A teraz będzie sobie żyła jako szczęśliwa żabka!"
"-Przepraszam, że prawie cię zastrzeliłam.
-Spoko, przepraszam, że przeze mnie zaatakował cię wilkołak."
I wiele innych...

Podsumowując, poziom dorównujący takim produkcjom jak "Od zmierzchu do śmiechu", czyli przeciętne polskie gimnazjum. Mówiłam, że mi się nie chce dużo pisać ^^

Ale w nocy i tak miałam koszmary. Ponieważ zostałam zmuszona do obejrzenia pierwszych 10 minut "Never say Never" ;(

A ktoś z was oglądał "Dom w głębi lasu"? Jakie są wasze przemyślenia? Ulubione sceny? Moje to ta z dziećmi w Japonii i ta:

1 komentarze:

Paulina Groszek pisze...

Hejka Dzido ^^
A więc tak jak mówiłam, zostałaś nominowana :)
Nie musisz dziekować XD
http://fotografowaniex.blogspot.com/2013/02/liebsten-award_9.html

Prześlij komentarz

 

"Myślę, więc jestem" Copyright © 2011 -- Template created by O Pregador -- Powered by Blogger